
Dzień 13 | Tour po belgradzkich serwisach
W Belgradzie załatwiamy rowerowe sprawunki i jeżdżąc po ośkach doświadczamy go od podszewki.

W Belgradzie załatwiamy rowerowe sprawunki i jeżdżąc po ośkach doświadczamy go od podszewki.

Pęknięte szprychy i stereotypowe bałkańskie klimaty na dzień przed wjazdem do Belgradu.

Wjechaliśmy już do Serbii więc kontakt z Polską może być utrudniony. Trzaskamy kolejne kilometry wzdłuż ogromnej już Tiszy.

Wpis gościnny o perspektywie Józka na wydarzenia wyjazdu oraz odrobinę o jego relacji z kolarstwem.


Upał, gazowana woda i komary. To trzeba lubić śpiąc na Węgrzech na dziko.

Przyjeżdżamy przez miasta i otwarte granice jak rowerowe posse

Trochę inny take na wydarzenia dnia i insaiderski photodump.

Miasto Nowy Sącz pochłania czas ale wyrwaliśmy się i śpimy już pełnym składem na Słowacji.

Do składu dołącza nowy członek i wspólnie rozmyślamy o tym dlaczego jedzenie nas tak ekscytuje.
Copyright © 2024 | Kamienie w Terenie
Patrzę czasem ile osób weszło na stronkę, które posty są popularne i takie tam. Możesz się zgodzić lub odmówić, nie ma problemu. Robię to z czystej ciekawości i nic z tego nie mam oprócz satysfakcji lub smuteczku.