Dzień 6 | Dynamika grupy

Trochę inny take na wydarzenia dnia i insaiderski photodump.

Od wczoraj jest nas już 7.

Jest trochę głośniej, więcej bodźców, więcej porozrzucanych gratów, więcej opinii i preferencji.

Dołącza do tego dynamika braci – Karol i Józek oraz dynamika dobrze znających się ludzi – Karola i Wojtka (+może ja ociupinkę potrafię dorzucić do ognia 👹).

Jasne jest, że w takich warunkach powstają różne tarcia i tarciątka ale jest również wiele benefitów:

  • zawsze jest ktoś kto jedzie Twoim tempem na podjeździe czy trudnych etapach
  • samochody już tak nie kozaczą
  • w peletonie mamy niezłe prędkości przelotowe na prostych i oszczędzamy energię na podjazdy
  • mamy Wojtka nawigującego na czele , który dzisiaj powiedział, że po 100km i 1000m przewyższenia ze nawet coś poczuł w nodze (gwoli wyjaśnienia reszta poczuła o wiele mocniej)
  • jest raźnie i ciekawie przez różnorodność, naturalną dla tak dużej grupy

Dziś to właśnie ta zmiana dynamiki była wydarzeniem dnia, a nie posiłki czy spotkane osoby i dlatego o tym.

A teraz photodump i prezentacja nowych uczestników wyprawy:

Karol na swoim vintage GT Cirque
Wojtek, który na szczycie podjazdu w oczekiwaniu zajada chleb z oliwą (iście po włosku)
Franek podziwia swój kamień (chyba)
Tak wjeżdżaliśmy pod górę (dziś sporo podjazdów).
Tak zaklepujemy miejscówki pod namiot po tym jak znajdziemy spot na nocleg 😂. Warto być szybko na miejscu żeby się wyspać na równym terenie lub łatwo wbić śledzie hehe
A tak wygląda nasz obóz już po obiado-kolacji

W przyszłości już pewnie nie będę dodawał, że klasycznie umyliśmy się w rzece (bardzo odświeżające), zjedliśmy pyszny obiadek (ja dzisiaj penne aglio olio z tofu) bo to jest już standard.

W skrócie o dzisiaj

Kraina, którą jedziemy jest piękna. Fragmenty Euro Velo naprawdę są bardzo dobrze przemyślane jeśli chodzi o przebieg i oferują gładziuteńki asfalt, z którego widać że ludność korzysta z taką przyjemnością jak mu. Natura bardzo przypomina naszą i łatwo dogadujemy się z Słowakami po polsku.

Dzisiejszy ślad na stravie (top speed 72km/h 🫣):

Do usłyszenia!

Btw. nie jesteśmy wspierani przez żadną z firm produkujących wspominany sprzęt i usługi (chociaż pewnie byśmy chcieli 😉). Polecamy to co się sprawdziło i z czego korzystamy. W razie pytań zapraszamy do kontaktu na kontakt@kamieniewterenie.pl

Dzięki za Twoją chwilkę. Może udostępnisz? Albo zostaw komcia tam niżej.

Daj sobie. Przecież nie każdy trafia na takie fajne blogi 🫠.
Chcesz dostać powiadomienie o następnym wpisie?

Jeśli gwiazdy ułożą się w odpowiednią formację, mój projektowany na kolanie blog wyśle Ci powiadomienie prosto do skrzynki.

Pomyśl sobie o tej satysfakcji gdy jako pierwsza/y powiesz w rozmowie "widziałaś nowy post KWT???"

12 Responses

  1. Czytam codziennie i raz, że czuje się jakbym był częścią ekipy, a dwa, że powiadomienie na mailu o nowym wpisie wywołuje we mnie mega ekscytacje, a czytając czuję się jakbym oglądał mecz na euro czy mundialu, trochę się stresując, trochę emocjonując, ale wszystko też z dużym podziwem i gdzieś z tyłu głowy z przykrą myślą, że wyprawa kiedyś dobiegnie końca… Chociaż najciekawsze zdecydowanie jeszcze przed Wami! Totalnie nie mogę się doczekać wpisów chociażby z Turcji. POZDRO!!!

Szepnij nam dobre słówko 🤗

Przeczytaj sobie coś jeszcze