Dzień 51 | Przejażdżka po gruzińskich wioseczkach i wjazd do Kutaisi

Doświadczamy lokalnej natury i spotykamy się z Wojtkiem, który wrócił z Kaukazu w Kutaisi.

Przekąpaliśmy się jeszcze raz rano i pożegnaliśmy się z Eliaszem wymieniając się kontaktami.

Powiedział nam wtedy o ciekawym zwyczaju. W Mołdawii podróżnicy przed wyruszeniem w drogę siadają na chwilę by zebrać energię i pobyć jeszcze chwilę w spokoju.

Bardzo nam się ten zwyczaj spodobał więc usiedliśmy na kamieniach nieopodal rzeki i pokontemplowaliśmy sobie.

Rzeka Tekhuri, na której kamienistym brzegu spędziliśmy noc

Na parkingu przy wyjeździe zauważyliśmy zapięty rower poznanego w trakcie wyprawy Simona. Mając na ten dzień dosyć pełny grafik, nagraliśmy tylko zabawny filmik, który mu później wysłałem ku jego rozbawieniu.

Simon ma wielki ubaw korzystając z trąbki przy wszelkich okazjach

W tej części Gruzji buduje się bardzo specyficzne domy, przypominające mi coś w stylu bogatych domów właścicieli plantacji bawełny na podmokłych terenach na „dzikim zachodzie” (obrazek w mojej głowie wywołany grą Red Dead Redemption 2).

Towarzyszą im często palmy oraz drewniane elewacje i przybudówki co wzmocniło odczuwany efekt.
Tutaj wersja częściowo murowana

Któryś dzień już nurtowała nas kwestia jednego z owoców, którego nazwy nie znamy. Może ktoś z czytelników podpowie co to jest?

Karol zatrzymał się by w końcu sprawdzić co to za owoc.
W środku wygląda tak

Droga do Kutaisi była bardzo malownicza, ale poziomy energii mieliśmy dosyć niskie. Podejrzewamy spadek ciśnienia spowodowany deszczową pogodą. Jechaliśmy z tego powodu tempem „wycieczkowym”, zatrzymując się dużo i delektując otoczeniem.

Piękne zakole i pola pastewne
Wygryziona przez zwierzęta trawka. Tylko kilka drzew się ostało, tworząc kuszącą do eksploracji przestrzeń.
Powrócił problem zchodzącego powietrza więc Karol zainstalował moją „za małą” dętkę jako tymczasowe rozwiązanie.
Kupiliśmy świeżo wypieczony chleb prosto z pieca za 1GEL czyli 1,3zł

Cały dzień przeplatany był chwilowymi mżawkami, z których nic sobie nie robiliśmy lecz w okolicach zmroku zatrzymaliśmy się by coś przekąsić i przeczekać najsilniejszy opad.

Na miejscu, jak w wielu miejscach w Gruzji napastowały nas „dzikie” psy. Karol kupił im karmę więc zorganizowaliśmy szopkę na całe miasteczko, próbując nakarmić je tak by nie pozabijały się wzajemnie.

Tam też zadzwoniliśmy do Wojtka, który zaproponował wzięcie na dwie noce bardzo przystępnego cenowo hotelu w Kutaisi na co przystaliśmy z entuzjazmem. Rozbijanie obozu w deszczu nie należy do przyjemnych czynności.

Rozmowa z Wojtkiem przerywana odganianiem zainteresowanych psiaków

Hotel okazał się być pięknym 120 letnim domem, urządzonym z wielkim wyczuciem.

Wieczór spędziliśmy wymieniając się doświadczeniami ostatnich dni oraz pijąc herbatkę z właścicielką.

Dzisiejszy ślad ze Stravy:

Wycinki z czatu

Wojtek zjechał z Kaukazu i spędził część dnia zwiedzając Kutaisi, zanim do niego dołączyliśmy o czym napisał na stravie:

Zostań współproducentem przygody, którą przeżyjesz z nami!

Wsparcie czytelników to realne „paliwo” dla tej i następnych wypraw. 5 zł = pakiet danych i wieczorny wpis. 50 zł = woda i węglowodany na 1 dzień pedałowania. 100 zł to już realna pomoc, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli oraz inwestycja w jakość i rozwój dokumentacji. Aby mnie wesprzeć, użyj poniższego przycisku lub puść blika na nr. 665329661

Btw. nie jesteśmy wspierani przez żadną z firm produkujących wspominany sprzęt i usługi (chociaż pewnie byśmy chcieli 😉). Polecamy to co się sprawdziło i z czego korzystamy. W razie pytań zapraszamy do kontaktu na kontakt@kamieniewterenie.pl

Dzięki za Twoją chwilkę. Może udostępnisz? Albo zostaw komcia tam niżej.

Daj sobie. Przecież nie każdy trafia na takie fajne blogi 🫠.
Chcesz dostać powiadomienie o następnym wpisie?

Jeśli gwiazdy ułożą się w odpowiednią formację, mój projektowany na kolanie blog wyśle Ci powiadomienie prosto do skrzynki.

Pomyśl sobie o tej satysfakcji gdy jako pierwsza/y powiesz w rozmowie "widziałaś nowy post KWT???"

4 Responses

Szepnij nam dobre słówko 🤗

Przeczytaj sobie coś jeszcze