Dzień 47 | Recovery day przed wyjazdem z Turcji

Wolnym tempem zbliżamy się do granicy, dobrze jemy i naprawiamy usterki w rowerze Franka.

Jesteśmy już blisko celu (Batumi), więc po ostatnich dwóch dnia dawania do pieca dzisiaj wyszło dosyć lekkie kręcenie i lekki kilometraż.

Po drodze były 2 przystanki na niwelowanie awarii Franka: dokręcenie korby oraz naprawa pękniętego bagażnika.

Bagażnik został wzmocniony najgorszym ze śledzi i zatrytytkowany na sztywno

Na przerwę przystanęliśmy w mieście Of, w niepozornej knajpce o nazwie Antep Sofrasi.

W lokalu był piec, w którym powstały nasze Lahmacun oraz Pide, a na grillu przygotowano adana kebap (wołowina na patyku) oraz Tavuk (kurczak).

Od lewego górnego rogu adana kebab, lahmacun, pide z mięsem i jajkiem (przepyszne)
Widok z naszej knajpki
Karol zły bo było pyszne ale mało

Na miejscu spędziliśmy ok. 2,5h jedząc, pijąc Çay, kupując narzędzia, prowadząc rozmówki towarzyskie oraz organizujc zakupy na biwak.

Po drodze na naszą wybraną plażę, wpadliśmy na stację benzynową by ogarnąć ciepłą wodę na bidonowy pysznic.

Niestety ciepła woda szybko skończyła się i Karol pojechał na następną stację a my podzieliliśmy się tym co udało się nalać
Nasze obozowisko na falochronie

Dzisiejszy wpis ze Stravy:

Wycinki z czatu

Wojtek, który odłączył się od nas kilka dni temu, jest już w Gruzji gdzie znalazł nocleg u sympatycznych ludzi.

Zostań współproducentem przygody, którą przeżyjesz z nami!

Wsparcie czytelników to realne „paliwo” dla tej i następnych wypraw. 5 zł = pakiet danych i wieczorny wpis. 50 zł = woda i węglowodany na 1 dzień pedałowania. 100 zł to już realna pomoc, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli oraz inwestycja w jakość i rozwój dokumentacji. Aby mnie wesprzeć, użyj poniższego przycisku lub puść blika na nr. 665329661

Btw. nie jesteśmy wspierani przez żadną z firm produkujących wspominany sprzęt i usługi (chociaż pewnie byśmy chcieli 😉). Polecamy to co się sprawdziło i z czego korzystamy. W razie pytań zapraszamy do kontaktu na kontakt@kamieniewterenie.pl

Dzięki za Twoją chwilkę. Może udostępnisz? Albo zostaw komcia tam niżej.

Daj sobie. Przecież nie każdy trafia na takie fajne blogi 🫠.
Chcesz dostać powiadomienie o następnym wpisie?

Jeśli gwiazdy ułożą się w odpowiednią formację, mój projektowany na kolanie blog wyśle Ci powiadomienie prosto do skrzynki.

Pomyśl sobie o tej satysfakcji gdy jako pierwsza/y powiesz w rozmowie "widziałaś nowy post KWT???"

5 Responses

  1. Jesteście jak argonałci jadący po złote runo do Kolbudy. To gdzieś w waszej okolicy 🙂 .
    Pozdrowienia dla naszego Herkulesa Franka i złote medale dla wszystkich na MECIE.
    Nóżkami macha rowerowa rodzinka z Pruszkowa…….No i oczywiście SMACZNEGO powrotu

  2. Wspaniały Blog kulinarny !!! Coś jak
    „Ride to be hungry”
    Jak człowiek to wszystko czyta to potem na widok roweru ślina mu leci.
    rzymajcie ten kierunek bo przed wami kolejne bary i knajpki.A za gruzińską granicą nowe smaczki.
    Już nie mogę się doczekać Co jedliście dzisiaj ???

    1. Dzisiaj Karol wykręcił na biwaku indyjski Dahl DIY, a ja zaparzyłem herbatkę CAYKUR, której uprawy i fabryki mijaliśmy przez ostatnie kilka dni. Nowe potrawy będą w Gruzji! Nie mogę się doczekać kaczapuri!

Szepnij nam dobre słówko 🤗

Przeczytaj sobie coś jeszcze