Jesteśmy już blisko celu (Batumi), więc po ostatnich dwóch dnia dawania do pieca dzisiaj wyszło dosyć lekkie kręcenie i lekki kilometraż.
Po drodze były 2 przystanki na niwelowanie awarii Franka: dokręcenie korby oraz naprawa pękniętego bagażnika.

Na przerwę przystanęliśmy w mieście Of, w niepozornej knajpce o nazwie Antep Sofrasi.
W lokalu był piec, w którym powstały nasze Lahmacun oraz Pide, a na grillu przygotowano adana kebap (wołowina na patyku) oraz Tavuk (kurczak).



Na miejscu spędziliśmy ok. 2,5h jedząc, pijąc Çay, kupując narzędzia, prowadząc rozmówki towarzyskie oraz organizujc zakupy na biwak.
Po drodze na naszą wybraną plażę, wpadliśmy na stację benzynową by ogarnąć ciepłą wodę na bidonowy pysznic.


Dzisiejszy wpis ze Stravy:
Wycinki z czatu
Wojtek, który odłączył się od nas kilka dni temu, jest już w Gruzji gdzie znalazł nocleg u sympatycznych ludzi.
Zostań współproducentem przygody, którą przeżyjesz z nami!
Wsparcie czytelników to realne „paliwo” dla tej i następnych wypraw. 5 zł = pakiet danych i wieczorny wpis. 50 zł = woda i węglowodany na 1 dzień pedałowania. 100 zł to już realna pomoc, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli oraz inwestycja w jakość i rozwój dokumentacji. Aby mnie wesprzeć, użyj poniższego przycisku lub puść blika na nr. 665329661










5 Responses
Jesteście jak argonałci jadący po złote runo do Kolbudy. To gdzieś w waszej okolicy 🙂 .
Pozdrowienia dla naszego Herkulesa Franka i złote medale dla wszystkich na MECIE.
Nóżkami macha rowerowa rodzinka z Pruszkowa…….No i oczywiście SMACZNEGO powrotu
Porównanie bardzo schlebiające. Dziękujemy i zapraszamy do lektury nowego wpisu już z Gruzji!
Znaczy się do Kolchidy !!!
Wspaniały Blog kulinarny !!! Coś jak
„Ride to be hungry”
Jak człowiek to wszystko czyta to potem na widok roweru ślina mu leci.
rzymajcie ten kierunek bo przed wami kolejne bary i knajpki.A za gruzińską granicą nowe smaczki.
Już nie mogę się doczekać Co jedliście dzisiaj ???
Dzisiaj Karol wykręcił na biwaku indyjski Dahl DIY, a ja zaparzyłem herbatkę CAYKUR, której uprawy i fabryki mijaliśmy przez ostatnie kilka dni. Nowe potrawy będą w Gruzji! Nie mogę się doczekać kaczapuri!