Dzień 36 | Dzień jak codzień ale taki gdzieś w Turcji

Wracamy do życia zgodnie z cyklem słońca. Dobre kilometry i wczesny biwak.

Nie mam dzisiaj weny, a bloga czyta coraz mniej osób. Jestem ciekawy z jakiego powodu.

Słyszałem plotkę, że cos się zepsuło ale mi wszystko śmiga wiec nie wiem od czego zacząć. Napiszcie w komentarzach co wiecie i czy wam działa 🙂

Dzisiejszy dzień był dosyć efektywny. Udało się dużo jechać i mało stawać. Ruszyliśmy o 10:30, a o 17 mieliśmy już 90km.

Zjedliśmy smaczny obiadek w elbol doner yemek i wypiliśmy cay, który przyniesiono nam z pijalni herbaty naprzeciwko.

Taki lokalny klimacik to wszystko czego nam trzeba na zakończenie długiego dnia w siodłach. Siedzieliśmy sobie na stołeczkach przy ulicy i obserwowaliśmy życie miasta.

Namioty rozbiliśmy nad jeziorkiem Yenicaga Golu w parku z altankami i murowanymi grilami, których w Turcji widujemy wiele.

Wracamy spowrotem do życia z cyklem słońca. Czujemy, że dni robią się coraz krótsze. Jeziorko jest na wysokości 1000m więc noc dzisiaj będzie chłodna.
Właśnie wybrzmiały z minaretów nawoływania oznaczające zapadnięcie zmroku.

Wszystko wskazuje na wczesne zakończenie dnia i dobrze przespaną, długą noc.

Dzisiejszy ślad ze Stravy:

Wycinki z czata

Wojtek i Karol w Istambule naprawili piastę i podobno gonią nas ile tchu w piersiach. Jestesmy ciekawi ile im to zajmie bo jak powszechnie wiadomo nogi im dobrze podają, a mental też mają nienajgorszy.

Pisanie bloga w drodze jest kosztowne energetycznie i zużywa zagraniczne pakiety danych. Chodzę spać trochę później i mam mniej czasu na sen i odpoczynek od reszty zespołu. Ekspresja i interakcja z wami są dla mnie wartościowe same w sobie. Jeśli jednak czujesz, że jesteś skłonna/y wesprzeć produkcję bloga finansowo, możesz użyć poniższego przycisku lub przesłać blika na nr. 665329661. Dzięki!

Btw. nie jesteśmy wspierani przez żadną z firm produkujących wspominany sprzęt i usługi (chociaż pewnie byśmy chcieli 😉). Polecamy to co się sprawdziło i z czego korzystamy. W razie pytań zapraszamy do kontaktu na kontakt@kamieniewterenie.pl

Dzięki za Twoją chwilkę. Może udostępnisz? Albo zostaw komcia tam niżej.

Daj sobie. Przecież nie każdy trafia na takie fajne blogi 🫠.
Chcesz dostać powiadomienie o następnym wpisie?

Jeśli gwiazdy ułożą się w odpowiednią formację, mój projektowany na kolanie blog wyśle Ci powiadomienie prosto do skrzynki.

Pomyśl sobie o tej satysfakcji gdy jako pierwsza/y powiesz w rozmowie "widziałaś nowy post KWT???"

14 Responses

    1. gonimy ale nie rezygnujemy też z lokalnych interakcji jak noga poda w przeciągu kilku dni się spotkamy brakuje nam do chłopaków około 200 km, jeśli jest zainteresowanie możemy napisać kilka słów o naszych przygodach z czasu rozłąki

  1. Ja czytam codziennie i nadal z niecierpliwością oczekuję kolejnych wpisów.
    Nie zniechęcaj się i zapodawaj ciekawostki, jak będziesz miał siłę, bo z tego co wiem, to wielu czeka na zwieńczenie dnia w postaci lektury z Waszej niesamowitej wyprawy, tylko my tu już w inny tryb weszliśmy, taki szkolno/jesienny 😘
    Kasia mama Jasia.

Szepnij nam dobre słówko 🤗

Przeczytaj sobie coś jeszcze