Wstaliśmy rano, zdaliśmy klucze i korzystając z hotelowego prądu oraz WiFi postanowiliśmy załatwić wszystkie sprawy zanim ruszymy.

Wiedząc, że Karol leci do Polski już na pewno, zabraliśmy się za zakup części zamiennych, wiszenie na infoliniach firm kurierskich i obgadywanie logistyki.

Sama jazda wyszła nam całkiem efektywnie, głównie dzięki poświęceniu Karola. W sandałach, na jednym, spadającym biegu trzasnął dzisiaj prawie 1000m przewyższenia.

Tuż przed granicą zrobiliśmy zakupki obiadowe i przebiliśmy się w końcu do Grecji. Miejmy nadzieję, że fatum pozostanie tam gdzie je zastaliśmy.


Śpimy dziś na prawym brzegu rzeki Ardy. Po zjedzeniu kolacji przegadaliśmy dokładnie plany na najbliższe dni. Jutro rozdzielamy się na 3 zespoły:
- Karol z Edirne łapie pociąg i jedzie do Istambułu na samolot
- Wojtek na single-speedzie chce wjechać do Azji o własnych siłach więc ciśnie sam i gdy załatwimy sprawy złapiemy się z nim
- Janek, Franek i Ja jedziemy do Orestiady gdzie do odebrania są klamkomanetki Franka

Operacja jest dosyć złożona. Jak wszystko dobrze pójdzie jakoś po 10 września będziemy wszyscy razem na północny-wschód od Istambułu. Popędzimy wtedy czym prędzej do Gruzji. Nie wykluczamy małych „cheatów” (np. pociąg) ale zrobimy co w naszej mocy by ich uniknąć.
Na koniec dotychczasowe zjecie wyjazdu:

Dzisiejszy ślad ze stravy:
Wielkie dzięki ode mnie i Wojtka dla wszystkich wspierających na buy me a coffee – każdy grosz się liczy bo koszty leczenia GRX-a są dosyć wysokie 😅










13 Responses
Kolega mówił że auto stop jest w Turcji skuteczny. Ciężarówki zabierają z rowerami
Dobra rada. Może spróbujemy!
W scooby doo rozdzielanie na grupy zawsze dobrze działało więc i tu siądzie
Ale do tego trzeba skubichrupki
Ahaha, boskie 😂
Chłopacy, jedyne co w tej chwili jestem w stanie z siebie wykrztusić to wielkie „WOW”. Kiedy ja sobie wypoczywam na plaży, a moim największym zmartwieniem jest to, czy nie przekroczę limitu wagowego, wy dokonujecie niesamowitych napraw, druciarstwa najwyższej klasy i co najważniejsze – ciśniecie dalej. Strasznie był chciał być teraz z wami, wspierać, denerwować i cieszyć. Jeszcze raz, jestem pełen podziwu! Totalnie moi ulubieni wyprawowi kompanii i mam nadzieję że nie tylko wyprawowi! Shoutoucik dla was wszystkich!
P.S. 80 kilometrów i 1000 metrów przewyższeń na single speedzie????!!!!! Karol jesteś totalnym kotem
btw to właśnie wsiadamy do samolotu więc będę skubał nasz ostatni update z grecji
Gg czekamy na info!
Na swój wypoczynek zasłużyliście! Jesteśmy w kontakcie 🤗
Big update !
Wow Panowie Drużyna z kamienia musi się rozdzielić, żeby później znów się połączyć.
Wojtek, jestem przekonany, że każdy będzie Ci zjeżdżał z drogi. Ja widząc samotnego jeźdźca cisnącego z determinacją w oczach nie śmiałbym mu wejść w drogę.
Panowie, niech Moc będzie z Wami.
Acha i macie GT na czarnych LX. Nic Wam nie będzie
H i T
Niesamowici!!!