Dzień 23 | 23 dni bez ciepłego prysznica

Długi dzień w siodle zwieńczony dobrami cywilizacji.

Nasze ciała są eksploatowane na każdy możliwy sposób. Utrzymanie standardów higieny, żywienia, snu etc., których doświadczamy w codziennym życiu, jest nie możliwe.

  • Rzadko jesteśmy dobrze domyci bo woda jest zimna lub jest jej mało
  • Mamy zmęczone, nie w pełni zregenerowane mięśnie bo nie ma czasu na regularne „rest days”.
  • Mamy ubitą, stwardniałą i znieczuloną skórę na tyłkach w miejscu gdzie dotyka ona siodełka
  • Niektórzy częściowo stracili czucie lub nawet pełnię władności w dłoniach od ciągłego uciskania nerwów
Moje 3 kremu na ból d**y. Sudokrem na obtarcia, Fastum na obicia i Ichtoxyl na krosty i inne takie. Czar prysł? Nie dla nas 😂

Jedni znoszą to lepiej, inni gorzej. Wszyscy wybieramy ignorować to i napieramy dalej. Odpuszczamy tylko gdy dzieje się coś co jest naprawdę krytyczne dla naszej misji np. zahaczenie o serwis rowerowy, naładowanie elektroniki czy coś zdrowotnego.

Dzisiaj, na szczycie przełęczy (1500m), dotarł do nas zbliżający się zachód słońca, chłod i zmęczenie.

Dołączamy do zdobywców przełęczy wlepiając naszą naklejkę.

Mi skończyła się bateria w powerbanku, a kilka z naszych rowerów wymaga napraw:

  • Niedopasowane łańcuchy sram u mnie i Janka
  • Zerwany łańcuch Karola
  • Rozklekotane, tanie pedały Janka, które kupił w Macedonii

Na początku, podczas zjazdu trochę wybrzydzaliśmy by uniknąć wysokich cen za nocleg ale gdy zobaczyliśmy jak dużym miastem jest Smolyan dotarło do nas, że tutaj można upiec kilka pieczeni na jednym ogniu.

Na booking znaleźliśmy więc nocleg za 15 euro na osobę i oddaliśmy się z zachwytem luksusom oferowanym przez cywilizację.

Tak wyglądały moje ręce przed myciem
Fujka ale już jestem czyściutki

Zdjęcia z dziś:

Bułgarskie górskie miasteczko wrośnięte w zbocze
Karol i zagubiona krowa
Brutalistyczne budynki w Smolyan

Ślad ze stravy:

Pisanie bloga w drodze jest kosztowne energetycznie i zużywa zagraniczne pakiety danych. Muszę też chodzić spać trochę później, a przez to mam mniej czasu na sen i odpoczynek niż reszta zespołu. Ekspresja i interakcja z wami są dla mnie wartościowe same w sobie. Jeśli jednak czujesz, że jesteś skłonna/y wesprzeć produkcję bloga finansowo, możesz użyć poniższego przycisku. Dzięki!

Btw. nie jesteśmy wspierani przez żadną z firm produkujących wspominany sprzęt i usługi (chociaż pewnie byśmy chcieli 😉). Polecamy to co się sprawdziło i z czego korzystamy. W razie pytań zapraszamy do kontaktu na kontakt@kamieniewterenie.pl

Dzięki za Twoją chwilkę. Może udostępnisz? Albo zostaw komcia tam niżej.

Daj sobie. Przecież nie każdy trafia na takie fajne blogi 🫠.
Chcesz dostać powiadomienie o następnym wpisie?

Jeśli gwiazdy ułożą się w odpowiednią formację, mój projektowany na kolanie blog wyśle Ci powiadomienie prosto do skrzynki.

Pomyśl sobie o tej satysfakcji gdy jako pierwsza/y powiesz w rozmowie "widziałaś nowy post KWT???"

2 Responses

Szepnij nam dobre słówko 🤗

Przeczytaj sobie coś jeszcze