Dzień 1 | Po szynach do celu

Noc była trudna ale pierwszy dzień teoretycznie idealny. Zobacz czemu już nie praktycznie!

Reisefieber standardowo nie daļo się wyspać ale za to zapewniło, że wszyscy stawili się na czas.

Cyknęliśmy inauguracyjną fotkę i wyruszyliśmy w drogę.

Pierwsze 40km weszło naprawdę gładko. Nogi były dobre (tak mówią na grand tourach). Pewnie pomogło to, że ten fragment traski był przez nas wcześniej znany i lubiany.

Chłopaki na rowerach i pole

Zrobiliśmy sobie 2 przerwy na uzupełnienie wody oraz paliwka kalorycznego. W tym, przerwa na konsumpcję pysznych kanapek, które przygotowała dla wszystkich mama Janka. Dziękujemy i pozdrawiamy!

Janek zjadł dwie jedną po drugiej, mamy to pewnie nie dziwi

Włożyliśmy kolejne 40, a ostatnie 30km dało już trochę po kościach. Nagle wszystkie górki stały się odrobinę bardziej strome, rozmowy mniej intensywne, a moje myśli powędrowały w kierunku potencjalnie dalszej redukcji bagażu.

Józek odebrał swoje krzesełko z paczkomatu po drodze, zrobiliśmy małe zakupy i postanowiliśmy poszukać miejsca na obóz.

Klasyczny Polski krajobraz z nieklasycznymi dodatkami w postaci tych czołgów

Jadąc dalej wzdłuż trasy wyznaczonej przez nawigację, odbiliśmy po prostu w jedną z przecinek w lesie i dotarliśmy na wyborną miejscówkę.

Równiutko i widoczki też niezłe. Tylko czerwonych mrówek pełno.

Józek zaliczył pierwszą awarię w trasie, a mianowicie pęknięty pałąk w swoim nowym namiocie. Narzędzia, które ratuje kolejny dzień (a raczej noc) nikomu nie trzeba przedstawiać.

Na razie działa, a nowe pałąki odbierzemy za 198km

Na obiad wykwintny makaron z pomidorami, oliwkami i tuńczykiem wykończony posypką umami rozkosznego (nawet, nawet jak ktoś lubi płatki drożdżowe etc).

Na spocie krzesła i stół także o nic więcej nie można prosić.

Teraz mamy 21:20, słońce już chyba zaszło ale nie wiem bo wszyscy poszli do namiotów renegerować się. Bardziej chyba po tym intensywnym okresie przygotowań niż po samej stówce.

Dzisiejszy przebieg trasy:

Podsumowując, dziś bez większych fajerwerków. Po szynach do celu i oby tak dalej.

Do usłyszenia!

Btw. nie jesteśmy wspierani przez żadną z firm produkujących wspominany sprzęt i usługi (chociaż pewnie byśmy chcieli 😉). Polecamy to co się sprawdziło i z czego korzystamy. W razie pytań zapraszamy do kontaktu na kontakt@kamieniewterenie.pl

Dzięki za Twoją chwilkę. Może udostępnisz? Albo zostaw komcia tam niżej.

Daj sobie. Przecież nie każdy trafia na takie fajne blogi 🫠.
Chcesz dostać powiadomienie o następnym wpisie?

Jeśli gwiazdy ułożą się w odpowiednią formację, mój projektowany na kolanie blog wyśle Ci powiadomienie prosto do skrzynki.

Pomyśl sobie o tej satysfakcji gdy jako pierwsza/y powiesz w rozmowie "widziałaś nowy post KWT???"

20 Responses

Szepnij nam dobre słówko 🤗

Przeczytaj sobie coś jeszcze