Od wczoraj jest nas już 7.
Jest trochę głośniej, więcej bodźców, więcej porozrzucanych gratów, więcej opinii i preferencji.
Dołącza do tego dynamika braci – Karol i Józek oraz dynamika dobrze znających się ludzi – Karola i Wojtka (+może ja ociupinkę potrafię dorzucić do ognia 👹).
Jasne jest, że w takich warunkach powstają różne tarcia i tarciątka ale jest również wiele benefitów:
- zawsze jest ktoś kto jedzie Twoim tempem na podjeździe czy trudnych etapach
- samochody już tak nie kozaczą
- w peletonie mamy niezłe prędkości przelotowe na prostych i oszczędzamy energię na podjazdy
- mamy Wojtka nawigującego na czele , który dzisiaj powiedział, że po 100km i 1000m przewyższenia ze nawet coś poczuł w nodze (gwoli wyjaśnienia reszta poczuła o wiele mocniej)
- jest raźnie i ciekawie przez różnorodność, naturalną dla tak dużej grupy
Dziś to właśnie ta zmiana dynamiki była wydarzeniem dnia, a nie posiłki czy spotkane osoby i dlatego o tym.
A teraz photodump i prezentacja nowych uczestników wyprawy:





W przyszłości już pewnie nie będę dodawał, że klasycznie umyliśmy się w rzece (bardzo odświeżające), zjedliśmy pyszny obiadek (ja dzisiaj penne aglio olio z tofu) bo to jest już standard.
W skrócie o dzisiaj
Kraina, którą jedziemy jest piękna. Fragmenty Euro Velo naprawdę są bardzo dobrze przemyślane jeśli chodzi o przebieg i oferują gładziuteńki asfalt, z którego widać że ludność korzysta z taką przyjemnością jak mu. Natura bardzo przypomina naszą i łatwo dogadujemy się z Słowakami po polsku.
Dzisiejszy ślad na stravie (top speed 72km/h 🫣):
Do usłyszenia!










12 Responses
Trzymam kciuki za piękna przygodę!!!
Dzięki!
Bardzo eleganckie parówa party
Hehe no tutaj są dosyć twarde warunki trzeba dbać o swoje 😅
Czytam codziennie i raz, że czuje się jakbym był częścią ekipy, a dwa, że powiadomienie na mailu o nowym wpisie wywołuje we mnie mega ekscytacje, a czytając czuję się jakbym oglądał mecz na euro czy mundialu, trochę się stresując, trochę emocjonując, ale wszystko też z dużym podziwem i gdzieś z tyłu głowy z przykrą myślą, że wyprawa kiedyś dobiegnie końca… Chociaż najciekawsze zdecydowanie jeszcze przed Wami! Totalnie nie mogę się doczekać wpisów chociażby z Turcji. POZDRO!!!
Cieszymy się, że możemy wywołać takie silne emocje i podzielić się trochę przygodą!
A kto pisze jeśli można wiedzieć?
PLNRODM SRUXVCHN
Siema mikii
kleszcza? kto ma kleszcza?
Póki co mamy 0. Może zapachy zbyt intensywne 😅
Te noclegi nad rzeką wyglądają zacnie – zazdro. Ogólnie zazdro o taką fajna inicjatywę 🙂
👋🏼 warto potraktować to jako inspirację i w ramach możliwości organizować sobie swoje własne przygody. Pozdrawiamy!