Dzień 49 | Bambusy w Batumi i khachapuri

Dzień organizacyjny w Batumi i rozstanie z częścią ekipy, która wraca już do Polski.

Rano zorientowaliśmy się, że Gruzja dała nam dodatkowa godzinę słońca. Jest to świetna informacja bo nie lubimy rozbijać się po ciemku.

Dzisiaj dzień organizacyjny więc zebraliśmy się o 10 i okazało się, że Janek i Franek obydwoje mają przebite opony.

Po zniwelowaniu usterek, wjechaliśmy do Batumi właściwego. Tam rozdzieliliśmy sie na dwie grupy.

Janek i Franek załatwili pranie, kartony na rowery oraz folię stretch i niezbędne do rozłożenia rowerów narzędzia.

Z kolei ja z Karolem postanowiliśmy pokręcić się po mieście i przy okazji załatwić sobie kartę z internetem.

Naszą uwagę przykuł diabelski młyn. Karol powiedział że jeśli wejściówka będzie poniżej 20zł to musimy się przejechać, więc tak zrobiliśmy. Cena to 10 GEL czyli jakieś 13zł.

Widok na zatoczkę
Widok na miasto, które jest aktualnie modernizowane pod przyjęcie masowej turystyki. Wszędzie budują się wielopiętrowe hotele globalnych marek i całość ocieka forsą inwestorów. Troche nie moje klimaty

Gdy załatwiliśmy już sprawy, usiedliśmy w lokalu by podładować powerbanki i skonsumować khachapuri.

Słynny gruziński wypiek z słonym serem i jajkiem sadzonym. Polecam wziąć sobie raczej mniejszą wersję bo jest to sycące danie. Sam smak jakoś nas nie zachwycił mimo, że było to bardzo świeże. Może kwestia gustu…

Gdy chłopaki ogarnęli już swoje sprawy, pojechaliśmy na stację kolejową (którą I am była po drodze) by pożegnać się z nimi.

Janek jest smutny ale tak kreskówkowo

Była już ok. 16 więc zostawiliśmy chłopaków na stacji i pojechaliśmy w kierunku wcześniej znalezionego miejsca kempingowego.

Po drodze zachwyciły nas okoliczności przyrody i piękne krajobrazy.

Zalesione, ciche, kręte drogi wśród prywatnych domów i gospodarstw. Miła odmiana po tureckich autostradach
Zaledwie 45min jazdy od zabudowań natrafiliśmy na tak piękną panoramę. W tle widać Batumi, które mimo wieżowców jest bardzo małym miastem.

Mnie bardzo zaskoczył fakt, że w Gruzji rosną bambusy. Dowiedzieliśmy się o tym natrafiając na przydrożne sklepy ale również wolno rosnące bambusowe laski!

Jeden z kramików z wyrobami z bambusa. Po lewej drabiny, które są ewidentnie tu popularne
O ta to wygląda. Nawet sobie po dotykałem bo nie mogłem uwierzyć mym oczom

Po zjeździe z Górki trafiliśmy do wcześniej ustalonej lokalizacji nad samym morze mm gdzie poczęstowali nas piwkiem lokalni mieszkańcy. Podziękowaliśmy uprzejmie i pojechaliśmy dalej, orientując się, że pole które mieliśmy na myśli jest już nieczynne, a szanse na spokojną noc nikłe.

I tak trafiliśmy do jednego z bardziej dogodnych spotów biwakowych na całej trasie.

Piękna trawka z dobrym potencjałem na poranny cień, a plaża rzut beretem od nas
Odjechaliśmy od Batumi tylko jakieś 20km więc ładnie je widać na horyzoncie

Karol od razu wskoczył do wody, by załapać się jeszcze na kąpiel w słońcu.

Zachody słońca nad morzem to coś dlaczego warto się ruszyć z domu

Po zmroku wypiliśmy herbatkę, pogadaliśmy z Wojtkiem, który jutro wjeżdża na najwyższy podjazd swojej traski i przekąsiliśmy co nieco.

Jutro ruszamy odrobinę na około w kierunku Kutaisi!

Dzisiejszy ślad ze Stravy:

Wycinki z czatu

Janek j Franek dotarli bezpiecznie na lotnisko gdzie będą koczować w oczekiwaniu na samolot o 6 rano.

Dżordżia bardzo chce do UE. Są tu w sklepach polskie produkt, ludzie mówią po angielsku, wróciły nieodkręcane korki i inne bajery jak papierowe słomki

Wojtek śpi dzisiaj w Kaukaskim hotelu za jakieś drobne pieniądze i zbiera siły na jutrzejszy podjazd.

Zostań współproducentem przygody, którą przeżyjesz z nami!

Wsparcie czytelników to realne „paliwo” dla tej i następnych wypraw. 5 zł = pakiet danych i wieczorny wpis. 50 zł = woda i węglowodany na 1 dzień pedałowania. 100 zł to już realna pomoc, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli oraz inwestycja w jakość i rozwój dokumentacji. Aby mnie wesprzeć, użyj poniższego przycisku lub puść blika na nr. 665329661

Btw. nie jesteśmy wspierani przez żadną z firm produkujących wspominany sprzęt i usługi (chociaż pewnie byśmy chcieli 😉). Polecamy to co się sprawdziło i z czego korzystamy. W razie pytań zapraszamy do kontaktu na kontakt@kamieniewterenie.pl

Dzięki za Twoją chwilkę. Może udostępnisz? Albo zostaw komcia tam niżej.

Daj sobie. Przecież nie każdy trafia na takie fajne blogi 🫠.
Chcesz dostać powiadomienie o następnym wpisie?

Jeśli gwiazdy ułożą się w odpowiednią formację, mój projektowany na kolanie blog wyśle Ci powiadomienie prosto do skrzynki.

Pomyśl sobie o tej satysfakcji gdy jako pierwsza/y powiesz w rozmowie "widziałaś nowy post KWT???"

3 Responses

Szepnij nam dobre słówko 🤗

Przeczytaj sobie coś jeszcze