Dzień 38 | Efektywność vs. doświadczenie, a może jakiś kompromis?

Prujemy przez Turcję starając się nałapać tyle chwil ile wlezie.

Dzisiaj mieliśmy szczęśliwy dzień, a mianowicie wykres wzniosu pokazywał prosta pochyłą.

Niby cały dzień z górki ale 900 jakoś podjechaliśmy.

Niestety rano, w kolejnym z niefortunnych upadków, które powszechnie spotykają nasze ulubione urządzenia, mój smartfonik otrzymał obrażenia, z których będzie mu się ciężko wykaraskać.

Działa mi jeszcze dotyk ale ekran trochę świruje, i obcięło mi jakąś 1/5 szerokości wyświetlacza. Musicie wybaczyć mi potencjalnie krzywe kadrowanie, literówki (bo niektórych słów nie widzę) czy nie ostre zdjęcia.

Każde zdjęcie przechodzi mini proces edycji by wykadrować je i zmniejszyć jego rozmiar, r co oszczędza dane internetowe.

Dzienną normę wyrobiliśmy bez większego wysiłku, głównie zjeżdżając z górki i słuchając muzyki i podkastów.

Ze względu na wysokiej jakości turecką infrastrukturę drogową poruszamy się przez te ziemię niesamowicie efektywnie. Sprzyja to naszym obecnym okolicznościom gdzie musimy na dosyć sztywny deadline wjechać do Gruzji.

Gdy chcemy pić jeść czy załatwić sprawę, wszystko mamy przy drodze. Niczego nie nie trzeba specjalnie szukać i tam dojeżdżać.

Jednak gdy zatrzymuję się na zdjęcie (staję tak żeby na zdjęciu nie było widać barierek czy asfaltu) myślę sobie, że chciałbym kiedyś potworzyć te trasę tymi bocznymi drogami, które widzimy czasem między górami na horyzoncie.

Ile takich widoczków nas ominęło gdy gapiliśmy się w asfalt pedałując przed siebie ?

Czy to się wydarzy – nie wiem. Jeszcze tyle świata przede mną do doświadczenia. Czuję, natomiast, że ta optymalna droga nie daje zadośćuczynienia temu co Turcja ma najlepszego (dla mnie) do zaoferowania.

Może się powtarzam. Jeśli tak to wybaczcie. Już 6 dzień turlamy się tutaj tirami i stało się to trochę rutyną.

Jest coś ultra satysfakcjonującego w samym robieniu kilometrów ale czasami autostrada sprawia, że naprawdę tęsknię za okolicznościami, które wymuszają naprawę szprych 😂

O gdzieś tam między górami wyobrażam sobie dobry spocik na wymianę szprychy czy dętki, gdybyśmy mieli trochę więcej czasu.

Podejść do podróżowania jest wiele. Z rozmów i doświadczenia widzę, że to bardzo indywidualna kwestia, zależna od uświadomionych lub nie motywacji stojącymi za decyzją o jej odbyciu i ogólnego podejścia do życia. Jestem ciekaw jak wy lubicie podróżować i co was do tego napędza? Dajcie znać w komentarzach 👇

Na obiadek spróbowaliśmy dzisiaj Cig Kofte. Jest to oryginalnie danie mięsne – takie wciskane w dłoniach kotlety z mielonego mięsa i kaszy, z słodko-kwaśno-pikantnymi sosami, plackami lawasz i warzywami.

Teraz jednak (z tego co wiem), ze względów higieniczno-sanitarnych, rząd turecki nakazał wersje stricte wegetariańskie.

Bardzo sycące danie i napewno zrobi nam dobrze na jutrzejsze przewyższenia ale nasze europejskie podniebienia chyba nie przywykły do tego rodzaju kompozycji smakowych.

Obsługa była bardzo miła i nawet sobie zrobili z nami zdjęcie, proponując çay na odchodne.

Zmierzchało już gdy jechaliśmy szukać na szybko miejsca noclegowego niedaleko naszej ukochanej wielopasmówki (to jest love-hate relationship)

Dzisiejszy ślad ze Stravy:

Pisanie bloga w drodze jest kosztowne energetycznie i zużywa zagraniczne pakiety danych. Chodzę spać trochę później i mam mniej czasu na sen i odpoczynek od reszty zespołu. Ekspresja i interakcja z wami są dla mnie wartościowe same w sobie. Jeśli jednak czujesz, że jesteś skłonna/y wesprzeć produkcję bloga finansowo, możesz użyć poniższego przycisku lub przesłać blika na nr. 665329661. Dzięki!

Btw. nie jesteśmy wspierani przez żadną z firm produkujących wspominany sprzęt i usługi (chociaż pewnie byśmy chcieli 😉). Polecamy to co się sprawdziło i z czego korzystamy. W razie pytań zapraszamy do kontaktu na kontakt@kamieniewterenie.pl

Dzięki za Twoją chwilkę. Może udostępnisz? Albo zostaw komcia tam niżej.

Daj sobie. Przecież nie każdy trafia na takie fajne blogi 🫠.
Chcesz dostać powiadomienie o następnym wpisie?

Jeśli gwiazdy ułożą się w odpowiednią formację, mój projektowany na kolanie blog wyśle Ci powiadomienie prosto do skrzynki.

Pomyśl sobie o tej satysfakcji gdy jako pierwsza/y powiesz w rozmowie "widziałaś nowy post KWT???"

3 Responses

    1. Oryginalnie cig kofte były z surowego mięsa ale było dużo przypadków zatrucia. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło ban na sprzedaż cig kofte z surowego mięsa. Zamiast tego dają teraz bulgur czy orzechy z przyprawami

Szepnij nam dobre słówko 🤗

Przeczytaj sobie coś jeszcze