Dzień 9 | Tiszawał

130 km w siodłach po Euro Velo i węgierskie Safari.

To był długi dzień.

Ponad 11 godzin w drodze, z czego 6,5 w siodłach.

Z jednej strony mega monotonny, a z drugiej upakowany niespodziewanymi wydarzeniami.

Jechaliśmy kolejne 100km wzdłuż Cisy po jej wale przeciwpowodziowym. Spędzając z nim tyle czasu, wykształciliśmy już pewnego rodzaju przywiązanie więc nazwaliśmy go „Tiszawał”.

Po Karolu (po lewej) można zaobserwować mindset z jakim poruszamy się po „naszym” Tiszawale. Mamy po prostu z tym luzik – wszystko jest w głowie 🧘

Zauważyliśmy, że wiele miast, nazw sklepów i usług etc. ma w sobie słowo „tisza” i w ramach zabawy postanowiliśmy stosować je gdy coś było dobre lub sensowne, przyjemne etc.

Tiszą są zimne browarki 0% i woda ze studzienki, która nie śmierdzi jajem etc. Tiszą w ogóle nie są spękane asfalty i brak cienia.

Niestety Węgrowie postanowili, że będą kosić trawy i sadzić jednakowe drzewa po całej długości Tiszawału idealnie w takiej odległości by cienia nie dawały w ogóle.

Ale nam to no nic nie przeszkadza. Jak tylko z niego zjedziemy to bierze nas tęsknota i czujemy niepokój.

Widok z Tiszawału, który towarzyszy nam już od 2 dni z małymi przerwami na przystanki w pobliskich sklepach i miasteczkach.

To była ta część monotonna.

Wydarzenia dnia

Tadek nie zdążył wyhamować i wylądował plecami na skarpie Tiszawału. Zahaczył przednim kołem o koło prowadzącego i stracił balans.

Chłopaki nie mogą powstrzymać śmiechu. Uszło w miarę na sucho.
Helikopter na rondzie w Szolnok gdzie robiliśmy większe zakupy.

Józkowi poszła szprycha i odkryliśmy, że nie jako jedyna wymaga wymiany. Niedługo czeka nas wycieczka do serwisu.

Wojtek majster podczas wymiany szprychy
Centrowanie koła „na trytytke”

Końcówka dnia była pełna wrażeń – ja również wylądowałem w rowie splatając się kierownicami z Jankiem. Na szczęście nic się nie stało.

Później znaleźliśmy piękne miejsce na nocleg, które przypominało Safari i było pełne życia – ptaków i zajęcy. Właściciel niestety nie pozwolił nam się wykąpać w jego stawie rybnym więc pojechaliśmy znowu nad Cisę 😅

Węgierskie safari o zachodzie słońca. Naprawdę nas to miejsce zaczarowało. To było coś pięknego.
Wracamy na Tiszawał szukać noclegu wzdłuż Cisy.

Okazuje się (właśnie to sprawdziłem), że Tisza to Cisa (w Google maps jest oznaczona jako Tisa). Ta rzeka jest po prostu tak ważna kulturowo i geograficznie, że nawiązania do niej są wszechobecne m.in. w nazwach wielu dużych i małych miast, w handlu, w poezji etc.

Decyzję o szukaniu innego noclegu po Safari podjęliśmy imo odrobinę zbyt impulsywnie. Mamy nauczkę na przyszłość by trochę mniej wybrzydzać. Bardzo przyzwyczailiśmy się do biwaków przy wodzie. Dziś śpimy nad wodą ale jest trochę krzywo i zjedliśmy mniejszą kolację żeby już nie gotować po zachodzie.

Dzisiaj skończył mi się 30000mAh powerbank. Jutro testujemy system z siestą w najgorszy upał więc może się uda podładować. W razie czego ostrzegam, że może nie być bloga.

Ślad z dziś na stravie:

Pisanie bloga w drodze jest kosztowne energetycznie i zużywa zagraniczne pakiety danych. Muszę też chodzić spać trochę później, a przez to mam mniej czasu na sen i odpoczynek niż reszta zespołu. Ekspresja i interakcja z wami są dla mnie wartościowe same w sobie. Jeśli jednak czujesz, że jesteś skłonna/y wesprzeć produkcję bloga finansowo, możesz użyć poniższego przycisku. Dzięki! (No pressure, dostałem kilka takich sugestii i stąd ten ruch :))

Btw. nie jesteśmy wspierani przez żadną z firm produkujących wspominany sprzęt i usługi (chociaż pewnie byśmy chcieli 😉). Polecamy to co się sprawdziło i z czego korzystamy. W razie pytań zapraszamy do kontaktu na kontakt@kamieniewterenie.pl

Dzięki za Twoją chwilkę. Może udostępnisz? Albo zostaw komcia tam niżej.

Daj sobie. Przecież nie każdy trafia na takie fajne blogi 🫠.
Chcesz dostać powiadomienie o następnym wpisie?

Jeśli gwiazdy ułożą się w odpowiednią formację, mój projektowany na kolanie blog wyśle Ci powiadomienie prosto do skrzynki.

Pomyśl sobie o tej satysfakcji gdy jako pierwsza/y powiesz w rozmowie "widziałaś nowy post KWT???"

4 Responses

  1. Dbajcie o swoje ciała,
    karmcie je i dobrze śpijcie.
    Trochę lenistwa Wam nie zaszkodzi, a pozwoli zobaczyć jeszcze inne perspektywy tej wyprawy ❤

Szepnij nam dobre słówko 🤗

Przeczytaj sobie coś jeszcze